PAESE i puder ryżowy

Hej Kochani. Po wielu wahaniach i przewertowaniu Internetu w poszukiwaniu pozytywnych opinii odnośnie pudrów PAESE, zaryzykowałam. Postanowiłam wypróbować na własnej skórze kultowy już puder ryżowy tej marki i gdy wypatrzyłam w jednej drogerii w moim mieście stoisko z produktami PAESE, bez wahania kupiłam. Jeśli interesuje Was moja opinia na jego temat, wiecie co robić :)

Kilka słów od producenta: Matujący i utrwalający puder, przeznaczony do cery normalnej, mieszanej i tłustej. Pochłania nadmiar sebum i wilgoci zapewniając matowy efekt. Idealnie wyrównuje i wygładza skórę. Może byś stosowany jako baza lub do wykończenia makijażu, przedłużając jego trwałość. Pozostawia skórę gładką i daje satynowe wykończenie. Nie zatyka porów. Bez talku, parabenów i alergenów.

Opakowanie: plastikowy, zakręcany słoiczek o pojemności 15 g produktu. W środku ma sitko, przez które bez problemu wydobywa się puder. W moim przypadku działa bez zarzutu, jednak wiem, że potrafi całe wypadać, przez co nietrudno o katastrofę.

Wydajność: bardzo dobra.

Dostępność: stoiska PAESE i drogerie z tym asortymentem.

Cena: ok. 40 zł.


Moja opinia: od kiedy zaczęłam używać pudru ryżowego, przestałam rozglądać się za innymi. PAESE stał się moim numerem jeden i z chęcią przetestuję jeszcze puder bambusowy. Długo wahałam się nad kupnem pudru tej marki, bo przerażała mnie cena. Jednak w przeliczeniu na czas na jaki nam wystarcza, nie wychodzi to drogo. Puder spisuje się na medal. Nie używałam go nigdy jako bazy, ale jeśli chodzi o efekt matu, nie mam mu nic do zarzucenia. Na upartego, na mojej cerze mieszanej wytrzymuje cały dzień. Kiedy zależy mi na wyglądzie, a nie mam czasu na nowy make-up, dokładam wtedy warstwę pudru i nie błyszczę się już do wieczora. Wykończyłam nim makijaż sylwestrowy i całą noc przetańczyłam bez poprawek. Zauważyłam, że faktycznie wygładza twarz, ujednolica strukturę skóry i podkład. Nie wybiela cery - jest transparentny. Jedyne co mogę zarzucić producentowi, to kompletnie nietrafiona gąbeczka dołączona do kosmetyku. Nie sprawdza się przy nakładaniu pudru i w tym celu stosuję pędzel.

Skład dla zainteresowanych: Mączka ryżowa, Stearynian magnezu, Perfumy, Fenoksyetanol, Etyloheksylogliceryna.


Moim zdaniem PAESE prezentuje się kusząco w kosmetyczce, ale i tak najważniejsze jest, że daje rade. Myślicie tak samo, czy Wasze odczucia są inne ? Dajcie znać.

M.

10 komentarzy :

  1. Kurcze, dużo ludzi chwali ten puder, muszę go koniecznie wypróbować, bo moja cera bardzo lubi się świecić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie ma innej opcji :) mnie interesuje jeszcze Kryolan.

      Usuń
    2. no raczej nie ma :D muszę wpierw wykorzystać zapasy :D Kryolan też, ale raczej na spółkę z kimś :D

      Usuń
  2. Mam starą wersję, jest pudrem idealnym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że coś się zmieniło :)

      Usuń
  3. Mój totalny ulubieniec ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam jedną szminkę od Paese z którą się polubiłam. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam styczność jeszcze z podkładami :)

      Usuń
  5. Uwielbiam wszystko od Paese :) Są MEGA!

    OdpowiedzUsuń
  6. Puder ryżowy z Paese towarzyszy mi już spory czas. Mam nawet jeszcze stare, mocno poturbowane opakowanie, co świadczy o jego wydajności :) Uwielbiam jego zapach! :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy jest włączone dla postów starszych niż 7 dni.

Komentarze zawierające jakikolwiek link będą usuwane.

Prawdziwe piękno © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka