Czym to pachnie? Czyli Fireside Treats - Yankee Candle

Hej Kochani. Dawno nie było pachnących postów, więc tym razem na mojej tapecie pojawił się wosk Fireside Treats. Mam nadzieję, że pokusicie się o dalszą część posta, bo jest o czym poczytać. Od razu uprzedzam zainteresowanych, że wosk możecie nabyć w sklepie goodies, a dokładnie tutaj <klik> .

O zapachu: Ciągną się w nieskończoność i pachną kuszącym, roztopionym cukrem. Przypiekane w żywych płomieniach wieczornego ogniska pianki to smak dzieciństwa i wspomnienie upływających w doskonałej atmosferze spotkań
z przyjaciółmi. Słynne, topione Marshmallows to także zjawiskowa kompozycja Yankee Candle, która - przybierając formę naturalnego wosku - pachnie karmelizowanych cukrem, słodkim lukrem i ledwo wyczuwalną nutką najprawdziwszej, ogrzanej w płomieniach wieczornego ogniska laski wanilii.

Wyczuwalne zapachy: opiekane pianki.

Moja opinia: Nie próbowałam nigdy słynnych pianek z ogniska, więc nie mogę porównać do nich wosku, jednak i tak ta mała tarteletka bardzo mnie zaskoczyła. Nie wiedziałam do końca czego się w tym wypadku spodziewać, ale pierwsze nuty momentalnie zniewoliły mnie ulubioną słodyczą. Bardzo szybko wyłapałam w tej mieszance wanilię, cukrową watą i lukier, jednak między tymi aromatami, gdzieś na drugim planie jest coś, czego nie potrafię zdefiniować. Odrobina ciężkiego, powiedziałabym nawet męskiego zapachu, który nieśmiało przebija się przez wspomniane słodkości. Może jest to zapach palonego w kominku drewna, ale bez tego właśnie dodatku wosk mógłby wydawać się za mdły, więc ta cząstka idealnie go dopełnia. Jak dla mnie połączenie jak najbardziej trafione. Jestem ciekawa co Wy powiecie na temat Fireside Treats

Ściskam,
M.

6 komentarzy :

  1. ciężko mi pokojarzyć jak to pachnie, moze być dla mnie troche mdłe ;) nigdy nie piekłam pianek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wszystko idealnie sie uzupełnia i nie ma się czego bać przy tym wosku :)

      Usuń
  2. Mi śmierdział spalenizną :P Jeśli jeszcze mam ten zapach, to muszę po roku spróbować odpalić go ponownie, ale kiedyś był tragiczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za pierwszym razem upierałam się że czuć w nim pieprz ;D

      Usuń
  3. Więc mówisz, że rozpalamy ognisko i pieczemy pianki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ! Koniecznie ! Tylko gdzie znajdziemy pianki..

      Usuń

Moderowanie komentarzy jest włączone dla postów starszych niż 7 dni.

Komentarze zawierające jakikolwiek link będą usuwane.

Prawdziwe piękno © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka