Wyjątkowy dzień ! I Yankee Candle - Beach Holiday

Korzystając z dzisiejszego dnia, który szybko się już nie powtórzy zapraszam na nowy, pachnący post. Swoją drogą zastanawiam się, co będę robiła za te 4 lata, 29 lutego. To dość długi okres czasu, zatem pozostawiam po sobie ślad
i przedstawiam Beach Holiday, który na ten czas, powinien przywołać chociaż wiosnę.

Czytaj dalej »

PAESE i puder ryżowy

Hej Kochani. Po wielu wahaniach i przewertowaniu Internetu w poszukiwaniu pozytywnych opinii odnośnie pudrów PAESE, zaryzykowałam. Postanowiłam wypróbować na własnej skórze kultowy już puder ryżowy tej marki i gdy wypatrzyłam w jednej drogerii w moim mieście stoisko z produktami PAESE, bez wahania kupiłam. Jeśli interesuje Was moja opinia na jego temat, wiecie co robić :)

Czytaj dalej »

Kilka kroków do zdrowszych włosów. Nie dla włosomaniaków !

Szczerze, nie przykładałam nigdy uwagi do pielęgnacji włosów. Najczęściej ograniczało się to tylko do masek
i odżywek, które stosowałam bardzo sporadycznie i nieregularnie i tylko wtedy, gdy kosmetyki do włosów otrzymywałam w prezencie z jakichś okazji. Moja pielęgnacja na ogół dotyczyła wyłącznie mycia włosów i skóry głowy. Od pewnego czasu, zaczęłam jednak odczuwać potrzebę dbania o moje, z natury cienkie i suche włosy. Przez około 8 lat farbowałam je na okrągło i zaczęłam zastanawiać się w końcu, czy takie postępowanie na pewno wychodzi mi na dobre. Trafiając na Wasze, niejednokrotnie włosowe posty, zaczęłam w ogóle dostrzegać istotę tematu i najzwyczajniej w świecie po prostu zaczęło mi się chcieć zmiany na lepsze. Powoli zagłębiam się w temat i moje włosy nie są mi obojętne. Nie jestem jednak włosomaniaczką i sądzę, że nigdy nią nie będę. Po prostu wprowadziłam do swojej codzienności kilka punktów, które mam nadzieję moje włosy docenią i odwzajemnią pięknym, zdrowym wyglądem.
I o tym właśnie dzisiejszy post.

Czytaj dalej »

Czym to pachnie? Czyli Lavender Vanilla - Yankee Candle

Nie wiem jak Wy, ale osobiście nie przepadam za zapachem lawendy i ten wosk zamówiłam z myślą o mamie. Uwielbiam lawendę jako roślinę. Jej drobne kwiatuszki urzekają i wyglądają po protu pięknie, ozdabiając ogród, czy schody. Jednak o wosku Lavender Vanilla mam do powiedzenia kilka słów.

Czytaj dalej »

Makijaż z Naked Chocolate

Hej Wszystkim ;) Pod ostatnią recenzją paletki Naked Chocolate (tutaj <klik>) pojawiło się kilka komentarzy a propos makijażu z jej użyciem. Tak więc w odpowiedzi na Wasz apel, zmalowałam dzienniak, który jest moim ulubionym kolorystycznym zestawieniem cieni z danej paletki. Enjoy ! (Jeśli macie jakieś sprawdzone wskazówki odnośnie fotografowania aparatem cyfrowym, to chętnie poczytam).


Czytaj dalej »

Czym to pachnie? Czyli Cranberry Ice - Yankee Candle

Dobrze wiecie, że w woski Yankee Candle wpadłam po uszy. Uważam, że każdy zapach jest zupełnie inny i moim planem jest spróbować je wszystkie. Dzisiaj proponuję Wam dość subtelny, ale i wyjątkowy klimat, za którym stoi Cranberry Ice, który najłatwiej znajdziecie tutaj <klik> .

Czytaj dalej »

I ♥ Makeup - Naked Chocolate

Nie wiem jak Wy, ale ja mam słabość do słodkości. Nigdy nie mogę oprzeć się czekoladzie, ale świadomość zawartych
w niej kalorii potrafi przyprawić o wyrzuty sumienia. Marka Make Up Revolution jednak wyszła nam na przeciw
i znalazła rozwiązanie tego kalorycznego problemu. Na rynku od pewnego czasu dostępne są czekoladowe paletki, które spokojnie mogą stać się takim słodkim zamiennikiem. W moje ręce, dokładnie miesiąc temu wpadła jakże urocza Naked Chocolate ( bo moja przyjaciółka zna moje kosmetyczne chciejstwa lepiej niż ktokolwiek), z serii I Love Makeup. Więcej o paletce w dalszej części posta :)

Czytaj dalej »

Paznokcie ! Na spokojnie.

Hej. To dziwnie i sama nie mogę w to uwierzyć, ale zachciało mi się jakiegoś nudziaka na paznokciach i oto jest. Nie byłabym sobą, gdybym nie spełniła swojej zachcianki, więc standardowo chcę pokazać Wam , co tym razem zmalowałam. Nie przeciągając, zapraszam na porcję fotek :)

Czytaj dalej »

Czym to pachnie? Czyli Fireside Treats - Yankee Candle

Hej Kochani. Dawno nie było pachnących postów, więc tym razem na mojej tapecie pojawił się wosk Fireside Treats. Mam nadzieję, że pokusicie się o dalszą część posta, bo jest o czym poczytać. Od razu uprzedzam zainteresowanych, że wosk możecie nabyć w sklepie goodies, a dokładnie tutaj <klik> .
Czytaj dalej »
Prawdziwe piękno © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka