Dermedic - regenerujący krem do rąk

Cześć Kochani! Dziś chcę Wam po krótce opisać mój ostatni pielęgnacyjny hit, którym jest Linum Emolient Regenerujący krem do rąk firmy Dermedic. Przeczytałam o nim kilka recenzji w Internecie i pełna nadziei na dobre działanie, postanowiłam się szybko w niego zaopatrzyć. A uwieżcie mi, nie było łatwo, choć się dobrze zapowiadało. Udałam się do pierwszej lepszej apteki i zapytałam o ten krem, a miła pani za okienkiem stwierdziła, że niestety go nie posiadają, ale mogą mi zamówić na za tydzień. Z radością się zgodziłam i ucieszona z tak fachowej obsługi oczekiwałam. Wróciłam do apteki za równy tydzień, ale o kremie nikt nic nie wiedział. Za okienkiem nie spotkałam już pani z zeszłego tygodnia i kolejny raz musiałam od początku naświetlić sytuację. Zostałam poinformowana, że najwidoczniej coś się opóźniło i zostałam skazana na kolejny tydzień czekania. Nie ukrywałam mojego rozczarowania, bo szukałam ratunku dla moich spierzchniętych dłoni, którym żaden krem nie pomagał. Ale uzbroiłam się w cierpliwość i za kolejny tydzień i jednen dzień dla wszystkiego, poszłam do apteki po raz 3. Za okienkiem tym razem pan, który prosił, żebym dokładnie opisała jak krem wygląda, bo niestety nie mógł go znaleść. Czekałam przy okienku dobre 10 minut. Zaangażowałam do poszukiwań mojego zamówienia 3 osoby, aż w końcu.. udało się. Zatem, po tym jakże fascynującym wstępie, zapraszam do recenzji :)


Kilka słów od producenta: aktywna formuła składników regenerująco-nawilżających chroni skórę przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych i zmniejsza skłonność do podrażnień. Krem jest zalecany do codziennej pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej, skłonnej do alergii oraz skóry atopowej. Jest hypoalergiczny i można go stosować od 3 roku życia.

Opakowanie: zgrabna tubka, zamykana tradycyjnie na klik.

Konsystencja: dość gęsta, bez trudu rozprowadzająca się, o deikatnym zapachu.

Wydajność: całkiem spora. Krem mam około 2 miesięcy, używając go 1-2 razy dziennie.

Dostępność: apteki i Internet.

Cena: ok. 10 zł

Moja opinia: kremik pachnie bardzo przyjemnie i subtelnie. Błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia po sobie tłustej warstwy. Kremując nim dłonie w pewnej chwili zauważamy, że się poprostu wsmarował i nic się już na dłoniach nie ślizga. Pod tym względem krem się idealnie sprawdza, bo zawsze mam problem z tym, że tuż po aplikacji kremu, wszystko czego dotknę dookoła jest upaćkane. A jeśli chodzi o działanie, jest to najlepszy krem, jakiego używałam do tej pory. Wiele czasu zmagałam się z przesuszeniem dłoni, co stanowiło też estetyczny problem. Szukałam kremu idealnego bardzo długo
i stosowałam wiele przeróżnych, natomiast nic nie pomagało na dłużej. Teraz dodatkowo nastał okres jesienny, który jest dla moich dłoni szczególnie okrutny, bo skóra potrafi mi wtedy pękać, powodując bolesne ranki. Ale Linum Emolient przyniósł mi wybawienie już po dwóch użyciach. Momentalnie odżywił moje dłonie i ukoił. Składniki aktywne w nim zawarte takie jak lanolina, kwasy omega czy witamina E dają popis i faktycznie pomagają odżywić i zregenerować spierzchniętą skórę. Jak do tej pory, nie zauważyłam, aby kremik miał jakieś wady. Na opakowaniu dodatkowo widnieją informacje, że nie zawiera on parabenów i barwników :)

Skład dla zainteresowanych:


Jestem bardzo ciekawa czy mieliście kiedyś ten krem i jak się u Was spisał. Dajcie znać, co myślicie :)

Miłego dnia, Martyna.

13 komentarzy :

  1. Skład nie powala :D Ale ważne, że Ci się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię dermedic i u mnie się sprawdza zdecydowanie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) ja już mam ochotę na więcej zwłaszcza z tej serii .

      Usuń
  3. Miałam i byłam z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny, ale ja jakoś często zapominam używać kremów do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też swojego czasu zapominałam ale słaba kondycja mojej skóry zaczęła dawać o sobie znać i teraz kremowanie rąk jest moim rytuałem przynajmniej na noc i przed wyjściem z domu, zwłaszcza przy takiej pogodzie i porze roku która właśnie nastała.

      Usuń
  5. Skoro taki fajny a ja jestem maniaczką kremów do rąk to po zużyciu wszystkich w zapasie może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze z tej firmy niczego nie testowałem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ciekawa reszty zwłaszcza z tej serii, bo to pierwszy kosmetyk tej firmy w mojej kosmetyczce.

      Usuń
  7. Nie znam go, ale działanie ma bardzo fajne jak widać :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy jest włączone dla postów starszych niż 7 dni.

Komentarze zawierające jakikolwiek link będą usuwane.

Prawdziwe piękno © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka