Żel myjąco - normalizujący. Czy wart jest rozgłosu?

Hej. To znowu ja (cha cha). Dziś pomęczę Was recenzją żelu myjącego firmy Ziaja. Jak pewnie kojarzycie, ostatnimi czasy bardzo głośno było o serii kosmetyków tej marki z liści manuka. Osobiście, długo nie mogłam przekonać się do wypróbowania tych kosmetyków, jednak po czasie namysłu, w poszukiwaniu stworzonego dla mnie kosmetyku do mycia twarzy, postanowiłam zaryzykować. Jako, że rozczarowana byłam żelem, który kupiłam przed tym, obawiałam się najgorszego i po Ziaji.Więc, jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdził kosmetyk z poniższego zdjęcia i co mam o nim do powiedzenia, zapraszam do czytania dalej.



Kilka słów od producenta:
- oczyszczający, spłukiwalny żel myjący do cery normalnej, tłustej i mieszanej
- nie zawiera mydła
- przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość
- zapewnia efekt dokładnie oczyszczonej skóry
- łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry
- poprawia nawilżenie i miękkość naskórka
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych
- kwas laktobionowy ułatwia redukcję sebum.

Opakowanie: wygodne, plastikowe opakowanie z pompką, zamykaną i otwieraną poprzez przekręcenie. Osobiście, nie zamykam pompki po pierwszym otwarciu produktu. Żel stoi sobie spokojnie i zawsze mogę wydozować odrobinę ze środka, bez siłowania się z zamknięciem, które ponownie zamknięte, ciężko mi znów otworzyć. Nie wiem czy tylko ja tak mam? Ale do rzeczy. Daję duży plus, bo pobieranie żelu jest bardzo wygodne, przez co przyjemne.

Konsystencja: średniogęsty żel, który przez nieuwagę może spłynąć z dłoni.

Wydajność: 200 ml żelu wystarcza mi na ok. 5 tygodni. Poczatkowo używałam na raz takiej ilości żelu, która wydobywa się przez pełne naciśnięcie pompki, jednak zauważyłam, że naciśnięcie jej nie do końca, w zupełności wystarcza.

Dostępność: wszystkie dorogerie (?)

Cena: regularnie 6,99 - 8,99 zł zależnie od sklepu.

Moja opinia: używam tego produktu niezmiennie od pół roku. Od pierwszego opakowania, zakochałam się i oddałam mu bezgranicznie. Zaryzykowałam zakup i w tej chwili bardzo się cieszę, bo spełnia moje wszystkie oczekiwania. To czego najbardziej się bałam to, że produkt będzie komedogenny (czyt. zapychający pory skóry). Jednak nic takiego nie ma miejsca na mojej twarzy. Używam tego produktu wieczorem po uprzenim demakijażu oraz rano. Żel ma delikatny i bardzo przyjemny zapach i używam go z ochotą. Produkt nie podrażnia skóry i nie szczypie w oczy, oprócz tego dobrze się pieni
i łatwo jest poprostu umyć nim twarz. Łagodzenia podrażnień nie zauważyłam, bo nie mam wrażliwej cery, jednak widoczne jest wygładzenie i nadanie miękkości naskórkowi. Jak widzicie na zdjęciu, zaopatrzyłam się w spory zapas, kiedy w rossmannie obowiązywała promocja z okazji... Dnia Matki. Na te chwilę, nie wyczerpałam jeszcze ostatniego opakowania :) Cena kosmetyku nie jest wysoka, bo za 1 ml płacimy w średnim wypadku, uwaga, 4 grosze, czyli wg moich obliczeń, za 1 dzień mycia twarzy tym żelem, płacimy ok. 22 grosze. Ale się zrobiło matematycznie. Nie będę więc już Was zanudzać. Powiem tylko tyle, że kupując żel w promocjach, zyskujecie jeszcze więcej. Ja rozglądam się już za jakimiś rabatami, ale nawet w regularnej cenie, chętnie sięgnę po ten produkt. Mało tego, do mojej kosmetyczki trafiły też inne produkty tej serii. Mam nadzieję, że będą równie dobre, bo jestem w trakcie testów.
A na koniec zostawiam Was ze składem :)

Skład substancji czynnych:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjym
- zinc coceth sulfate o działaniu normalizująco-ściągającym
- kwas laktobionowy
- alantoina
- prowitamina B5


(kliknij, żeby przybliżyć)


Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. Czy używacie żelu Ziaja liście manuka, czy może znaleźliście coś lepszego dla Waszych potrzeb?

Pozdrawiam Was ciepło, bo przyda się na chłodne dni, które powoli do nas docierają.

Martyna

22 komentarze :

  1. Też go mam, jest spoko ale bardziej przypadł mi żel z Garniera. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze zamykam wszystkie kosmetyki bardzo dokładnie, to taka moja mała schiza ;) No i w sumie to zachęcasz. Fajny i przyjemny żel, szkoda, że nie zmywa makijażu, tylko trzeba go użyć już po :) Mały leń ze mnie, lubię produkty 3w1 itd :D Ja preferuję BeBeauty z Biedroneczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po samym demakijażu mam uczucie że na twarzy jeszcze coś mam. Dlatego chyba 1 kosmetyk nie zdałby u mnie egzaminu :D ja z biedronki używałam swojego czasu tylko żel peelingujący i byłam zadowolona do czasu aż nie zaczął zapychać. A oprócz tego pare lat korzystam z chusteczek do demakijażu i śmiało stwierdzam, że te z Biedronki nie mają sobie równych ;)

      Usuń
  3. Stosowałam ten żel i jak wszystkie produkty od Ziaji uwielbiam tak ten niestety spowodował uczulenie na mojej twarzy. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej. To nieprzyjemnie :( a ja właśnie nie miałam do Ziaji przekonania i praktycznie nigdy nie sięgałam po ich produkty, aż do teraz.

      Usuń
  4. Nieźle, aż trzy butle :) Ale ważne, że Ci się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam jego próbkę i jest bardzo fajny jednak bardziej lubie ten zel z mikrodrobinkami peelingu:) Sam zel jest dla mnie troszke za słaby:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie próbowałam, ale jak tylko skończę obecną butelkę, to mam zamiar spróbować ;)

      Usuń
  6. Żelu nie miałam, ale miałam inny produkt z tej serii i dobrze go nie wspominam :). Stąd inne mnie już nie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie można przewidzieć czy dany produkt się sprawdzi:( a który konkretnie Cię rozczarował?

      Usuń
  7. Miałam go - jest super :) mam ochotę jednak wypróbować żelu z Barwy Siarkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ta seria się u mnie nie sprawdziła niestety

    OdpowiedzUsuń
  9. własnie poszukuję jakiegoś żelu do mycia twarzy i chyba skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak weszła ta seria to byłam zachwycona szczególnie żelem i kremem. Kwas laktobionowy działa łagodząco, nie wpływa na redukcję sebum, chyba chodziło o migdałowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, nie znalazłam info aby kwas laktobionowy wpływał na redukcję sebum, jednak jest on wykorzystywany w preparatach do cer tłustych i łojotokowych. Tak czy siak, nie wiem już teraz co producent miał na myśli.

      Usuń
  11. miałam okazję się z nim spotkać , niestety na krótki czas :) podejrzewam że mógłby być powodem wysypu na twarzy jak w przypadku tonika z tej serii i innych żeli, mojej skórze średnio raczej odpowiadają ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie przepadam za tą serią ;/

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy jest włączone dla postów starszych niż 7 dni.

Komentarze zawierające jakikolwiek link będą usuwane.

Prawdziwe piękno © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka