Czym to pachnie? Czyli Soft Blanket - Yankee Candle

Hej Kochani. Jestem już zmęczona tą pogonią zadyplomem, ale w końcu myślę, że będę mogła odetchnąć. Praca licencjacka napisana i dopięta na ostatni guzik, więc zasypiam spokojnie. 2 przedmioty zostały mi do zaliczenia tego roku i już będę mogła zacząć przygotowywać się do egzaminu końcowego. Studia minęły tak szybko, że nawet nie obejrzałam się kiedy. Aktualny czas kosztuje mnie dużo siły, ale mam nadzieję, że wszystko teraz się wyprostuje. Kładę się za chwilę spać, ale jeszcze na szybko dodaję notkę o Bestsellerowym wosku Yankee Candle Soft Blanket, który możecie zakupić tutaj <klik>.




O zapachu: Ciepły, przytulny, dający poczucie bezpieczeństwa - jasny, naturalny kocyk, który w pierwszych latach życia,
z powodzeniem zastępował najbardziej nawet zmyślne maskotki, a podczas dorosłych wieczorów i nocy sprawdza się jako miła pierzynka. Soft Blanket to esencja beztroskeigo dzieciństwa - spędzanego w objęciach zabawy czasu, który codziennie kończył się sesją czytanych przez rodzica bajek. Biały, miękki, delikatny kocyk czule otulał i towarzyszył dzielnie podczas najróżniejszych wyśnionych przygód. A teraz - nie odstępuje nas na krok, bo jego pachnąca esencja zamknięta została
w wosku Soft Blanket.

Wyczuwalne zapachy: cytrusy, wanilia i bursztyn.

Moja opinia: Powiem krótko, że aromat nie był tak delikatny jak się spodziewałam. Miękki kocyk jaki pamiętać możemy
z dzieciństwa, kojarzy się na pewno z czymś subtelnym i delikatnym, a ten wosk zaliczyłabym do zdecydowanie silniejszych. Mimo wszystko zapach mi się podoba. Paląc go pierwszy raz wyczułam mocną miodową nutę, natomiast przy kolejnych paleniach udało mi się poczuć delikatną woń cytrusów, która nadaje woskowi szczególnego charakteru. Jednak moim zdaniem wosk nie jest tak niepowtarzalny jak mogłoby się wydawać. Obecność wanilii, która przejawia się w bardzo wielu woskach YC to chyba skutecznie potwierdzi. Kupno przeze mnie tego wosku było chęcią sprawdzenia jego fenomenu. Soft Blanket jest bowiem bestsellerem. Może jest to spowodowane chęcią powrotu do dzieciństwa, gdzie towarzyszem był mięciutki kocyk?

Daję zdecydowanie dużego plusa za moc, ponieważ wosk jest wyczuwalny jeszcze następnego dnia po jego zgaszeniu, co akurat lubię.

A Wy co sądzicie o tym bestsellerze? Sięgacie po niego najchętniej? Koniecznie dajcie znać czy go lubicie.

Martyna

9 komentarzy :

  1. To ten co ostatnio pachniał tak baaaaaaaaardzo milusio ?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze, ale na pewno by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie zapachy :) Chętnie wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten wosk i jestem w nim zakochana:)

    OdpowiedzUsuń
  5. o te woski to coś wspaniałego, mm <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze tego wosku, ale z chęcią go kupię z czystej ciekawości zapachowej :D

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy jest włączone dla postów starszych niż 7 dni.

Komentarze zawierające jakikolwiek link będą usuwane.

Prawdziwe piękno © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka