New mani

Hejka. Jak mijają Wam ostatnie dni stycznia? U mnie pracowicie, ale nie mam zamiaru narzekać.. i od razu przechodzę do rzeczy.W dzisiejszym poście świeżutki manicure hybrydowy, zmalowany przeze mnie przed godzinką. Znowu nie jestem w pełni zadowolona z efektu, bo ostatnio strasznie ,,przeszkadza mi'' nuda na paznokciach. Uważam, że mogłoby się na tu trochę więcej zadziać, ale jakoś zabrakło mi weny.. Zainspirowałam się i tak fotką znalezioną w sieci, jednak wzorek trochę zmodyfikowałam. Manicure wykonany jest oczywiście lakierami Semilac (numerki na zdjęciach).
Zapraszam do oglądania i wyrażania swojej opinii :)









Miłego wieczoru !
M.

28 komentarzy :

  1. Świetny wzorek :) nie ma mowy o nudzie !

    OdpowiedzUsuń
  2. e tam nuda - bardzo fajne wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko czerwone paznokcie to takie golasy..

      Usuń
  3. ale Ci włosy sterczą na rękach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak wiem, widziałam haha, tak to jest po depilacji :D

      Usuń
  4. super to wygląda! :) ja właśnie myślę nad kupieniem sobie tych hybrydek, choć tak naprawdę częściej używam żeli kolorowych, ale semilac ma tyle pięknych kolorków! :) mam takie pytanko jako, że jesteś na kosmetologi, a ja dopiero się wybieram :D jak wygląda u Ciebie na uczelnie kwestia paznokci? można mieć trochę dłuższe (oczywiście nie myślę tu o długaśnych szponach, tylko takich trochę wystających poza opuszek) i dopiero na egzaminy skracać, czy raczej jest dość rygorystycznie w tej kwestii? słyszałam różne opinie na ten temat i trochę mnie nurtuje ta kwestia na co mam się przygotować ;) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również używałam żeli kolorowych, ale od razu gdy tylko kupiłam pierwsze sztuki z Semilaca zakochałam się w hybrydach i żelki poszły do kąta.. Odnośnie pazurków na kosmetologii, to chyba wszędzie wymagane jest, aby długość nie przekraczała opuszka. Jest to kwestia, wygody, higieny i bezpieczeństwa. Na mojej uczelni się tego wymaga i myślę, że wszędzie indziej też, bo nawet gdy pracuje się już w salonie, wymagają krótkich paznokci. Ja spotkałam się jeszcze z tym, że nie pozwalano nam malować paznokci lakierem, bo ten się może kruszyć itd., z kolei dla innej wykładowczyni to nie przeszkadzało i mogłyśmy mieć na paznokciach wszystko, byle przestrzegać tej nieszczęsnej długości. Myślę, że zależy to też od podejścia wykładowcy i z każdym można się dogadać, ale jednak powinnaś się przygotować, że długie pazurki to coś, o czym na kosmetologii można zapomnieć (jeśli oczywiście nie ma się ferii itp.).

      Usuń
    2. dzięki za odpowiedź! tak też myślałam co do tej długości i malowania, wiec przynajmniej wiem jak będą wyglądać moje pazurki do końca życia haha :) pozdrawiam! :)

      Usuń
    3. Niestety.. też mnie to boli, dlatego jak tylko mam wolne od uczelni przedłużam sobie paznokcie :D

      Usuń
  5. Bardzo fajnie wyszły! Gdzie Ty tu widzisz nudę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poszalałam za bardzo.., ale już się przyzwyczaiłam do takiego stanu paznokci :D mimo wszystko, dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  6. Efekt na paznokciach boski:)
    P.S. Świetny wygląd bloga ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Hi my dear!
    woowww is super Gaga! love it
    see u soon
    xoxo
    KS

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjny kolor i wzorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie zrobione pazurki, sama bym takimi nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy jest włączone dla postów starszych niż 7 dni.

Komentarze zawierające jakikolwiek link będą usuwane.

Prawdziwe piękno © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka