Czym to pachnie? Czyli Yankee Candle

Wszyscy mają Yankee... mam i ja. Nareszcie! Korzystając z darmowej przesyłki na stronie Goodies.pl 2 grudnia, zamówiłam 5 cudeniek, na które czaiłam się już jakiś czas. Dzień darmowej dostawy dał mi kopniaka i wreszcie zakupiłam te o to pachnidełka.


Swoją przygodę z woskami dopiero zaczynam. Wcześniej miałam tylko jeden sampler Spiced Orange o którym pisałam tu <klik>. Ale w końcu mam okazję sprawdzić, czy moje nastawienie do wosków się zmieni i chyba wszystko idzie ku dobrej drodze, za sprawą zapalenia pierwszego wosku, którym jest... 
Vanilla Frosting.


O zapachu: Pachnie jak najwykwintniejszy deser- pyszny torcik przełożony kremową masą i oblany muślinowym lukrem. Słodycz miesza się tu z aromatem prawdziwego masła i cudownej, orientalnej, hipnotyzującej wanilii, który iskrzy w powietrzu i wodzi zmysły na pokuszenie. Wosk Vanilla Frosting to niskokaloryczna delicja podana w formie pachnącej tarteletki. Wchodząca w skład linii Simple Home i sygnowana przez markę Yankee Candle propozycja to gwarancja odprężenia i prawdziwa bomba ciasteczkowa. która spodoba się wszystkim wielbicielom słodyczy w zimowym wydaniu.

I pod tym podpisuję się obiema rękami. Wosk jest bardzo słodki, ale nie duszący, jest lekki, ale wyrazisty. Jednym słowem- idealny! Osobiście jestem oczarowana i mogłabym go wąchać godzinami. Zapach wanilii jest zdecydowanie tym, co mnie koi i odpręża. Daję 6 z dużym plusem i nie mogę przestać się nim rozkoszować. A najlepsze jest to, że ten piękny ciasteczkowy zapach wcale nie tuczy! Czego chcieć więcej :)


A tak mój Waniliowy Lukier własnie się topi i czaruje swym nieziemskim aromatem. Czego nie spodziewałam się po tych woskach, zostało obalone- one naprawdę pachną! Więc mam nadzieję, że reszta również mnie nie zawiedzie. Bo jak narazie czuję, że uczucie rozkwitnie.

Miałyście/ mieliście już te zapachy? Już zastanawiam się, który zapalić jako kolejny.

Pochwalcie się też, kogo już odwiedził Mikołaj :)

28 komentarzy :

  1. aż u siebie czuje :) M.

    OdpowiedzUsuń
  2. też się zabieram za ich kupienie od dłuższego czasu i jakoś zawsze mi nie po drodze, choć można je kupić u mnie w Poznaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę, że masz sklep na miejscu :) jakbym miała taką dogosność nie wahałabym się już ani chwili

      Usuń
  3. Jestem wielką Yankee fanką ;) Miałam już z 40 zapachów- jak nie lepiej, plus kilka samplerów i świec- uwielbiam je :D Też skorzystałam z DDD i zamówiłam 4 sztuki. Ja uwielbiam te owocowe, więc wzięłam m.in. Black Cherry (cudo!), Sweet Apple i Fruit Melon (a że święta za pasem to nieowocowy Christmas Cookie też trafił do e-koszyka) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam nadzieję ,,skosztować'' większej ilości zapachów. Po dzisiejszym paleniu stwierdzam, że można się od tych zapachów uzależnić :) Następnym razem do mojego koszyka tez wpadnie Sweet Apple, bo jak na pierwszy zakup chciałam postawić na 5 próbek :) Choć ograniczenie się do tych kilku sztuk było baardzo trudne.

      Usuń
  4. Też mam zamiar spróbować wosków..ale narazie szukam fajnego kominka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najpierw kupiłam woski, a potem pierwszy lepszy kominek znaleziony w sklepie- tak nie mogłam doczekać się zapachów.

      Usuń
    2. A ja właśnie chcę ładny kominek, z elementami drewnianymi. chcę, żeby był elementem dekoracji wnętrza.

      Usuń
  5. Ja mam popularny soft blanket, Po kilku minutach muszę go zgasić bo pachnie zbyt intensywnie ale miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałam go kupić, jako, że jest bestsellerem, ale akurat nie był dostępny :(

      Usuń
  6. Z tych Twoich miałam Vanilla Lime i Lake Sunset. Bardzo mi się podobały, szczególnie ten drugi - delikatny i przyjemny. Myślę, że będziesz zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi się podoba, bo wyczuwam przez folię jego delikatny ananasowy zapach.

      Usuń
  7. chętnie bym sprawdziła sama zapach ... mmm :)
    Obserwuję :) Zapraszam również do mnie :)
    Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przymierzam się do kupna świeczki YC :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie przeraża to, że chyba jakoś nadzwyczaj trzeba dbać o te świeczki..

      Usuń
  9. ja tez dopiero zaczynam przygodę z YC :) dziś paliłam Lake Sunset :) bardzo orzeźwiający zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja 3. dzień męczę już wanilię, jedna część wosku, a wciąż pachnie :)

      Usuń
  10. Ja bardzo lubie woski ale tych jeszcze nie miałam....:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uległam szałowi YC, ale wiele zapachów mnie męczy, przerzuciłam się na olejki eteryczne :D choć ostatnio zamówiłam woski z kringle candle, ciekawe czy z nimi się polubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dziś zamówiłam 4 sztuki ( 2 z nowej kolekcji 2015 oraz dwa stricte świąteczne). Twoich zapachów jeszcze nie miałam. ;D

    Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że nie zamówiłam zapachu świątecznego drzewka..

      Usuń
  13. Moja przygoda z woskami zaczęła się niedawno. Dotychczas stosowałam tylko naturalne olejki eteryczne. One bardziej mnie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
  14. mnei woski jeszcze nei przekonały wiec nie wiem co naprawde znacza ha ha

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam właśnie Vanilla Frosting, a nawet wciąż mam:) pachnie jak sernik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po przeczytaniu Twojego posta zaczęłam myśleć o jego zakupie :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy jest włączone dla postów starszych niż 7 dni.

Komentarze zawierające jakikolwiek link będą usuwane.

Prawdziwe piękno © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka