Co się stało, to się nie odstanie...

Hej. Witam Was po urodzinowo. Stało się i znowu jestem o rok starsza. Jak ten czas leci... czy Wy też tak macie, że nim się obejrzycie już minęło nie wiadomo ile i nie wiecie nawet gdzie, jak i kiedy ? Chyba byłoby lepiej bez tych wszystkich zegarków i kalendarzy... Ale póki mam akurat chwilę wolnego czasu (ha ha), zapraszam Was do dalszej części posta, gdzie czekają paznokcie, które nosiłam w październiku. Subtelne i eleganckie, były idealne na wesele koleżanki :) Enjoy!

Czytaj dalej »

Czym to pachnie? Czyli Red apple wreath - Yankee Candle

Dawno mój blog nie tonął w zapachach, dlatego dziś zapraszam Was na aromatyczną notkę. Jeszcze trwa świąteczna aura, dookoła wciąż bije blask świecidełek zawieszonych w oknach czy na balkonach sąsiadów i słusznie. Przedłużmy sobie okres świąt jak najdłużej można. A Red apple wreath, na pewno ułatwi to zadanie.

Czytaj dalej »

Witaj 2017 !

Kochani ! Nie było mnie tu od czerwca. We wrześniu minęła druga rocznica odkąd istnieje mój blog. Zdaję sobie sprawę, że ostatnie pół roku, kiedy mnie tu nie było to bardzo długi okres, ale myślę, że tak samo Wam jak i mnie, minął on naprawdę ekspresowo. Nie miałam okazji złożyć Wam życzeń świątecznych, tak więc rehabilituję się teraz i życzę Wam spełnienia wszystkich planów i marzeń w 2017 roku. Oby wszystkich Was obdarzył po równo w zdrowe, radosne i warte zapamiętania chwile i stawiał na Waszej drodze wyłącznie uczciwych ludzi !
Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku, bo ja chyba nabrałam dość energii, aby ziścić moje postanowienie bywania tu regularnie, bo przyznam szczerze, że tęskniłam za tą moją odskocznią i Waszymi postami. Także mam duuuuużo do nadrobienia. Ale, żeby już Was dłużej nie zanudzać zapraszam na zdjęciową część postu, póki jeszcze otacza nas klimat Świąt ;)

Jak już po zdjęciu wyżej można się domyślić, druga część jest stricte pazurkowa. Jak napewno zauważycie, grono moich hybryd powiększyło się o lakiery Indigo i SPN. I z ich użyciem właśnie, dzisiejsza, a mianowicie świąteczna stylizacja.


Przepiękna wiśnia SPN to numer 655 o wdzięcznej nazwie Salsa. To nieoczywisty odcień borda z wiśniowo-złotymi drobinkami. Zamawiając go, dokładnie tak go sobie wyobrażałam. Jest idealny ! Nie przepadam za czerwienią u siebie, ale ten odcień wręcz uwielbiam. (Mam też drugą bordową nowość, ale o niej innym razem). 


Na środkowym palcu swoje miejsce odnalazł zaś lakier INDIGO Oh my gold . Musicie przyznać, że wygląda niebanalnie! Osobiście uważam, że nie ma nic bardziej trafnego na Boże Narodzenie niż połączenie odcieni czerwieni ze złotem czy srebrem. Kto również dałby łapkę w górę za takie zestawienie ? (Piszcie w komentarzach). Wzorki oczywiście malowane są przeze mnie ręcznie, hybrydami i czarnym żelem. O bieli się nie rozpisuję, bo to chyba znany wszystkim Strong White Semilac ;)


Mam nadzieję, że mimo wszystko dalej jesteście tu ze mną. Piszcie koniecznie co sądzicie o mojej świątecznej propozycji hybrydowej i jak spędziliście wczorajszy wieczór. Hucznie, czy raczej spokojnie?
Ściskam Was mocno.

Martyna 
 
Czytaj dalej »

Jak odświeżyć samochód ? To proste !

Kochani, dziś na tapecie zapach Yankee Candle, ale nie taki typowy jak zwykle, a w formie tekturowego słoiczka ! Pachnący odświeżacz do samochodu o bajecznej nazwie Coconut Bay. Dla mnie kojarzy się z bounty. Swoją drogą uwielbiam kokos i miałam nadzieję, że zapach na prawdę kokosowym będzie i skutecznie umili podróże, szczególnie mojemu tacie.

Czytaj dalej »

Rajski peeling od Lirene

Uwielbiam peelingi, które zdzierają dość mocno, a oprócz tego wielbię zapach kokosowy. Jak tylko dowiedziałam się
o serii peelingów Lirene postanowiłam wypróbować swojego zapachowego ulubieńca. Jakie są moje wrażenia ?
O tym w dalszej części posta.

Czytaj dalej »

Czym to pachnie ? Czyli Oud Oasis - Yankee Candle

Ostatnio zaniedbałam wszystko i na wszystko brakuje mi czasu, a może tylko mi się tak wydaje ? Bo jakoś na odpoczynek i lenistwo mam jego mnóstwo. Tak czy siak, od czasu do czasu coś tutaj skrobnę i dziś przyszła pora na wosk Oud Oasis od goodies.

Czytaj dalej »

Rossmannowski hicior !

Korzystając z promocji -49% w Rossmannie, zdecydowałam się na zakup płynu do odsuwania skórek Sally Hansen. Skusiła mnie jedna opinia w internecie i postanowiłam zaryzykować. Akurat dobrnęłam do ostatnich kropel swoich zapasów, więc okazja była idealna i jak się okazało zakup także. Jeśli jesteście ciekawi co urzekającego ma w sobie ten produkt, zapraszam do dalszej części wpisu.

Czytaj dalej »
Prawdziwe piękno © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka